Google Pingwin 2.1, przyczyny i wnioski na podstawie 44 przykładów

Aktualizacja Google Pingwin

Z reguły mało, kto dzielił się informacjami o tym jakie spadki czy wzrosty miał w wyniku kolejnej aktualizacji. Jednak sądząc po aktywności na forach dyskusyjnych i w sieciach społecznościowych, wielu zostało dotkniętych i to bardzo głęboko. Niestety wśród domen, z którymi pracuję również pojawiły się spadki. Postanowiłem dobrze się przyjrzeć wszystkim domenom i znaleźć wspólny mianownik dla spadków, wzrostów i stabilnych pozycji.

Aktualizacja algorytmu Google pod nazwą Pingwin w wersji 2.1 weszła w życie 4 października 2013. Niestety spadki o jakich mówił Matt Cutts w swoim tweecie na polskim rynku nie wynoszą 1%. Przyglądając się aktywnym domenom, z którymi współpracuję, jest to zdecydowanie więcej niż 1%. Zacznijmy od początku.

Wstęp do Aktualizacji Google Pingwin 2.1

Na Twiterze Matt Cutss zaćwierkotał:

Link jaki podał jest do pierwszej aktualizacji Pingwin, wprowadzonej w kwietniu 2012 roku. Niestety wiele osób nie zwróciło na to uwagi i cytowało, że dla polskiego języka jest to 5% zmian. Wierzcie mi, gdyby to było tylko 5% nie byłoby takiego lamentu. Dlatego ten dzień doczekał się już nazwy kodowej czerwona sobota. Na moje oko mamy do czynienia ze zmianą na poziomie 25%-35% monitorowanych i pozycjonowanych słów kluczowych. Przyjrzałem się 44 witrynom, którymi aktualnie się opiekuję. Mam 25 domen, których nic nie dotknęło, 13 domen, które świecą się na czerwono w całości (z dwoma wyjątkami) oraz 6 domen, które poszybowały do góry, a jedna z nich wróciła z niebytu.

Przyczyny spadków w ramach Google Pingwin 2.1

Dla każdej domeny / witryny z którą współpracuję prowadzę dziennik czynności jakie dla niej wykonałem. Dziś przejrzałem cały dziennik, aby znaleźć odpowiedź na pytanie co doprowadziło do tych spadków. Nie chwaląc się za bardzo, do tej pory nie miałem nigdy problemu z żadną aktualizacją algorytmiczną, wszystkie strony przechodziły je płynnie. Po analizie i zrobieniu kilku dodatkowych tabelek na papierze, okazuje się, że za Pingwina 2.1 nie jest odpowiedzialny jeden czynnik, a jest to kombinacja co najmniej 3 równocześnie obecnych „grzechów” w profilu linków prowadzących do strony:

  1. Brak lub niewielkie zróżnicowanie anchor tekstów w linkach.
  2. Duża liczba linków prowadzących do stron.
  3. Link z miejsc o słabej jakości lub brak zróżnicowania miejsc pochodzenia linków, np. tylko same SEOKatalogi lub linki z miejsc, które zostały oflagowane czy to w trakcie zwykłych działań Googlarki lub zassane z DisavowTool.

Dla każdej domeny, która zaliczyła spadek zachodziły powyższe warunki! Wspomnę jeszcze, że dla 11 domen poleciały wszystkie pozycje, natomiast w dwóch przypadkach na pozycjach zostały słowa najbardziej generyczne, ogólne, pasujące do danej domeny. Reszta wariancji i odmian poleciała. Ciekawe zjawisko, ale trudno wskazać mi teraz przyczynę tego.

Czynniki wzrostu lub stabilności podczas Pingwin Update 2.1

Patrząc z drugiej strony, 6 domen poszybowało prosto w niebo, a 25 nawet nie drgnęło. Co sprawiło, że domeny wzrosły lub nic im się nie stało? Nawet jeśli któraś z tych domen, cierpiała z powodu wcześniej wymienionych przyczyn, ale miała za to inne czynniki balansujące je na plus to słupki były zielone lub stabilne. Czynniki łagodzące wg mnie to:

  1. Duże zróżnicowanie słów kluczowych (4x-8x więcej niż liczba pozycjonowanych słów)
  2. Duże zróżnicowanie miejsc skąd pochodzi link: katalogi, fora, blogi, własne skrypty
  3. Mała liczba linków prowadzących do strony
  4. Strona prowadzona wyłącznie metodami White Hat
  5. Brak tworzenia nowych linków od zeszłego roku

Wnioski – co robić po Pingiwnie?

Wnioski są dedykowane dla klientów firm SEO, których strony ucierpiały podczas aktualizacji:

  1. To że strona ucierpiała, nie znaczy, że to wina firmy SEO. Do tej pory te działania wystarczały, jednak to Google zmienia warunki w czasie gry i każe czasem żółtą kartką a czasem czerwoną. Trzeba wtedy się dostosować do nowych warunków.
  2. Wygląda na to, że to koniec usług SEO w budżecie ok. 200zł – przy aktualnych oczekiwaniach Google, w tej kwocie nie da się pracować na rzecz danej strony i oczekiwać niesamowitych efektów. Wystarczy spojrzeć jakie są stawki w AdWords i policzyć sobie na ile kliknięć wystarcza kwota 200zł.
  3. Metody White Hat są w 100% skuteczne i bezpieczne, ale nieporównanie droższe do klasycznego Link Buildingu. Strony, dla których zastosowałem metody jak: content marketing, broken link building czy social media buzz są bezpieczne i stabilne.

Dla klientów firm SEO, którzy zastanawiają się jeszcze, co można zrobić i jak działać polecam także rady od Eweliny o tym jak przyzwyczaić się do zmian w Google. Oczywiście moje wnioski mogą być nietrafione, ciekawe jakie inne przyczyny można wskazać?

Zdjęcie: Flickr, Autor: Siddartha Thota


Masz problem? Potrzebujesz fachowej obsługi z zakresu SEM/SEO ? Skontaktuj się z nami, już dziś! Napisz na kontakt@silesiasem.pl

Zapisz się do newslettera wypełniając pola poniżej. Będziesz na bieżąco ze wszystkimi wydarzeniami związanymi z Silesia SEM i informacjami o marketingu internetowym w sieci. Nie spamujemy.

Zostanie wysłany do Ciebie e-mail potwierdzający: przeczytaj zawarte w nim instrukcje, aby potwierdzić subskrypcję.

Twój email:

 Zapoznałem się z polityką prywatności.
The following two tabs change content below.

Artur Strzelecki

Niezależny specjalista SEM, który upowszechnia wiedzę o marketingu w wyszukiwarkach internetowych. W wolnych chwilach doradza dużym i małym klientom.