Jak pisać „o nas”?

MOZ Story

Zakładka „o nas” na stronach firmowych często traktowana jest trochę po macoszemu. Zwykle umieszczane są w niej frazesy, które tak naprawdę napisać może każdy. Przykład:

„BPM Lighting jest obecna na rynku oświetleniowym od 1992 roku.
Wraz z upływem czasu firma BPM Lighting nabierała doświadczenia w projektowaniu, produkcji, innowacyjności, tworząc nowy design własnych produktów tak, aby nasi klienci otrzymując do rąk produkt wyróżniający nas na rynku otrzymał także najwyższej jakości usługę logistyczną.”

Czy to jest opis, który przykuwa uwagę? Niekoniecznie…

A taka podstrona to przecież doskonałe miejsce, by móc zaprezentować się w sposób wyjątkowy, zgodny z naszym charakterem i profilem działalności oraz przede wszystkim – interesujący DLA KLIENTA.

Paradoksalnie bowiem w zakładce „o nas” – wcale o nas nie chodzi. To klient jest najważniejszy! I to z myślą o nim powinniśmy stworzyć odpowiedni opis. „Innowacyjny”, „najwyższej jakości”, „doskonały”, itd. jest produkt każdej firmy. A przynajmniej żadna nie przyzna się, że jest inaczej… Napisana w encyklopedyczny sposób historia firmy też raczej nikogo nie zainteresuje. Trzeba więc spróbować wznieść się na wyżyny i pokusić o coś o wiele bardziej intrygującego.

1. HISTORIA

Ludzie uwielbiają historie. Nie te rodem z Wikipedii, ale te najbardziej prawdziwe, pisane przez ludzi i dla ludzi. Ich zaletą jest to, że zjednują sympatię i tworzą specyficzny rodzaj więzi między klientem a odbiorcą. Wykreujmy bohatera, motyw przewodni opowieści i jej dobre zakończenie, którego efektem jest aktualnie prowadzone przedsięwzięcie. Świetnie w tym zakresie poradził sobie The Body Shop Bids:

The BodyShopBids Story
http://bodyshopbids.com/

Można też temat ugrać nieco inaczej i przedstawić suche fakty w atrakcyjnej wersji graficznej, jak zrobił to MOZ:

MOZ Story
http://moz.com/

2. KORZYŚCI

Zamiast rozpisywać się, jak wspaniałe są nasze produkty, podkreślmy, co dzięki nim odbiorca może zyskać. To właśnie tego chce się dowiedzieć potencjalny klient.

Brand24 - o firmie
http://brand24.pl/

3. REKOMENDACJE

Szczere i napisane „od serca” opinie to skarb. Kilka rekomendacji klientów zadowolonych z naszych produktów/usług może zdziałać cuda. Ważne jest, by nie były sztampowe i bez wyrazu, ale by można było odczuć, że za każdą wypowiedzią stoi człowiek, który w praktyce przetestował współpracę z nami.

Brand24 - rekomendacje
http://brand24.pl/

4. ZESPÓŁ

Przedstawmy ludzi, którzy stoją za naszą marką. Ma to szczególne znaczenie w przypadku świadczenia usług, gdy kontakt (osobisty, mailowy bądź telefoniczny) jest konieczny. Napiszmy parę zdań o każdym (lub chociażby o tych, którzy stoją na pierwszej linii frontu) i dodajmy ich zdjęcia. Tylko błagam, nie z iStocka czy innej Fotolii… To jedna z gorszych praktyk ciągle stosowanych zarówno w małych firmach, jak i w wielkich korporacjach. Nie kupujmy zdjęć uśmiechniętych ludzi w garniturach i garsonkach, których twarze można spotkać wszędzie – na stronie gabinetu dentystycznego, na bannerze reklamującym mleko i w ulotce szkoły językowej. Pokażmy swoje oblicza i ludzką twarz naszego biznesu :-). Autentyczność jest w cenie!

SocialPaths - ludzie
http://socialpaths.pl/

5. SPÓJNOŚĆ

Całość wizerunku marki, a więc i komunikacja, musi być spójna. Każdorazowo należy dobrać styl do profilu klientów i rodzaju prowadzonej działalności. Znając swój rynek, wiemy, do kogo chcemy trafić – przemawiajmy więc do grupy docelowej ich własnym językiem i tak dobierajmy słowa, byśmy bez problemu zostali zrozumiani. Przykładowo, jeżeli prowadzimy sklep internetowy z częściami samochodowymi, a nasi klienci to głównie mechanicy – możemy sobie pozwolić na użycie w opisie specjalistycznego słownictwa, bo są to ludzie, którzy dobrze znają temat. Jeśli jednak prowadzimy agencję marketingową – zwykle chcemy trafić do ludzi, którzy nie mają o marketingu pojęcia, dlatego branżowy żargon lepiej sobie darować…

6. KLIENCI

Prowadząc działalność w sektorze B2B, warto pochwalić się klientami, a czasem nawet i opisać, co dla nich zrobiliśmy i ewentualnie jakie sukcesy dzięki nam odnieśli. To buduje wiarygodność!

Divante - klienci
http://divante.pl/

7. MEDIA

Jeżeli ktoś o nas napisał, powiedział dobre słowo, przeprowadził z nami wywiad, itd. – pochwalmy się tym! Pokażmy, w jakim miejscach się pojawiliśmy, gdzie nam udało się błysnąć i jak bardzo jesteśmy rozchwytywani 😉

The following two tabs change content below.
Tekster z pasją, entuzjastka mediów społecznościowych, od ponad 6 lat nieprzerwanie działająca w obszarze marketingu internetowego. Aktualnie prowadzi prawdziwą kuźnię dobrych treści - Strzygi.pl - dostarczając klientom wysokiej jakości teksty i kreacje graficzne - na strony www i nie tylko.

6 przemyśleń nt. „Jak pisać „o nas”?

  1. Bardzo fajny wpis i zaraz zabieram się za przerabianie swojej strony.

  2. Największym problemem podczas pisania strony „O nas” jest skupianie się … na naszej witrynie. Zamiast pisać takie wyrażenia jak „my” i „nasze”, powinniśmy pisać o tym, jakie korzyści przyniesie klientowi współpraca z firmą i podkreślać to, co mamy dla niego. Niestety, ale na 90% procent polskich stron znajduje się opis tak drętwy, że szkoda czasu na jego czytanie, czyli
    „Działamy już X lat, posiadamy duże doświadczenie i specjalistyczną wiedzę”. Czasem można znaleźć jeszcze jedne kwiatki – wstęp na jednej stronie o oknach brzmiał tak:
    „Jeśli będziesz robił to co lubisz, to nigdy nie będziesz musiał pracować” – Brian Tracy.

  3. No tak, niby takie oczywiste, a czytając to mam ochotę od razu podmienić teksty na stronie naszego e-sklepu. Bardzo fajny artykuł 🙂

  4. Dziękuję za wspaniały artykuł podparty fajnymi przykładami. Ciekawe rozwiązania. Gdybym tylko znał się na tworzeniu stron to pewnie zacząłbym zmieniać swoją podstronę ale cóż aktualnie muszę się wstrzymać. Super blog.

  5. Wszystko ładnie, pięknie, ale co w przypadku, gdy dopiero zakładam sklep, prowadzę go sama I nie mam żadnej wcześniejszej aktywności w sieci. Na dodatek wszystko w dropshippingu….
    Lokalizacji nie podam, bo u siebie nic nie mam, rekomendacji I zespołu brak. Jedyne, czym mogę zachęcić nowych klientów to jakaś historia o mnie samej… brak koncepcji…

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *