Yeti Porywa! ale Škoda vs Google nadal przegrywa

Yeti Porywa!

Škoda stworzyła nową kampanią reklamową dla swojego samochodu pt. Yeti Porywa! To zgrabne tłumaczenie angielskiego sloganu „What did you do last weekend?”. W spocie reklamowym, który można zobaczyć w telewizji lub na YouTube widać jak Škoda Yeti porywa swoich pasażerów na weekendową wyprawę wypełnioną różnymi przygodami. Od początku lutego reklama Yeti Porywa! widoczna jest w różnych mediach telewizyjnych, radiowych i prasowych, niestety nie jest dobrze widoczna w Google.
Festiwal SEO 2017 Katowice
W 2009 roku miała miejsce podobna sytuacja, w której na końcu spotu reklamowego Škody Yeti, zachęcano do wpisania do wyszukiwarki Google zapytania „wygraj yeti”. Pod to zapytanie kilka stron internetowych wyświetlało się ze swoimi stronami docelowymi. Škodzie nie pozostało nic innego jak skorzystać z Google AdWords by być obecnym w wynikach wyszukiwania Google. Nawet w reklamie AdWords nie byli sami, ponieważ konkurencyjny Nissan również nawiązał do tej reklamy, a towarzystwa ubezpieczeniowe przygotowały ofertę ubezpieczenia tego samochodu.

Yeti Porywa!

Przeglądając wyniki wyszukiwania na zapytanie „yeti porywa” można zauważyć, że oficjalna strona konkursu jest blokowana przed robotami wyszukiwarek. W pliku robots.txt znajdują się poniższe reguły:
User-agent: *
Disallow: /
Allow: /microsites/yetiporywa/

Taki zestaw blokuje wszystkie roboty internetowe przed indeksowanie treści w obrębie tej domeny. Jednak nie blokuje przed wyświetlaniem adresu URL oraz sugerowanego tytułu „Yeti porywa – Skoda PL„.

Po wejściu na stronę konkursu widać, że znacznik TITLE jest zupełnie inny i brzmi: „Nowy Yeti porywa. Daj się porwać i wygraj go w konkursie Skody!” oraz w kodzie strony jest zweryfikowane połączenie do Narzędzi dla Webmasterów. Tu zachodzi niezły paradoks wykluczający, administrator strony chce zebrać dane do Narzędzi dla Webmasterów Google ale skutecznie blokuje boty Google przed wejściem na stronę. Z pewnością nie da mu to wszystkich danych jakie od Google mógł by dostać.

Škoda w tym momencie przegrywa wizerunkowo, bo pokazanie się wyniku na hasło konkursowe w Google „Opis tego wyniku jest niedostępny z powodu robots.txt – Więcej informacji.” – nie świadczy o dobrym przygotowaniu strony pod Google.

Uważny czytelnik z pewnością dostrzeże także reklamę AdWords uruchomioną przez Maćka Lewińskiego do jego postu w Google+ nt. nowej reklamy Yeti Porywa! Ciekawe co Maciek testuje?


Masz problem? Potrzebujesz fachowej obsługi z zakresu SEM/SEO ? Skontaktuj się z nami, już dziś! Napisz na kontakt@silesiasem.pl

Zapisz się do newslettera wypełniając pola poniżej. Będziesz na bieżąco ze wszystkimi wydarzeniami związanymi z Silesia SEM i informacjami o marketingu internetowym w sieci. Nie spamujemy.

Zostanie wysłany do Ciebie e-mail potwierdzający: przeczytaj zawarte w nim instrukcje, aby potwierdzić subskrypcję.

Twój email:

 Zapoznałem się z polityką prywatności.

Zobacz jak Yeti Porywa!

Aktualizacja 18.02.2014:

Skoda zmieniła reguły w robots.txt. Obecnie plik otrzymał nową linię:
Allow: /$
Ciekawe rozwiązanie, sprawia, że indeksacji podlega tylko i wyłącznie adres główny, ten który akurat w SERPach się wyświetla.

The following two tabs change content below.

Artur Strzelecki

Niezależny specjalista SEM, który upowszechnia wiedzę o marketingu w wyszukiwarkach internetowych. W wolnych chwilach doradza dużym i małym klientom.

7 przemyśleń nt. „Yeti Porywa! ale Škoda vs Google nadal przegrywa

  1. 1. Żaden paradoks nie występuje. Roboty mogą przeglądać stronę konkursową (patrz Allow: /microsites/yetiporywa/).
    2. Autor tego tekstu chyba przeoczył pierwszy wynik w Google, który przekierowuje prosto do strony Skody (patrz skodayeti.pl).

  2. Dziękuję za trafny komentarz, który zmusił mnie do głębszej analizy strony internetowej skody i działań SEO w jej obrębie. Niestety nie wyglądają one dobrze, ale zostawię to na osobny artykuł jeśli czegoś ciekawego się dogrzebię. Na ten moment przekierowanie 301 z domeny skodayeti.pl na stronę konkursową wkrótce sprawi, że ta domena się całkowicie wyindeksuje z Google co już obserwujemy, zostały 4 strony w wynikiach. Wspomnę tylko jeszcze o akcji katalogowania zablokowanej domeny pod koniec stycznia w polskich katalogach stron na hasła konkursowe. Jestem zdania, ze można było przeprowadzić o wiele lepszą kampanię jakościową niż kupowanie linków w katalogach.

  3. to jest właśnie bardzo dobry timing pokazujący w jaki sposób można się zmieścić z tematem który jest na topie i wbić do google na pierwsze pozycje, bez większych problemów – parafrazując producenta samochodów Artur Porywa 🙂 TOP3

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *