Ryanair stracił 25% widoczności w Google po zmianie strony internetowej

Ryanair aircraft

Na początku kwietnia potentat tanich lotów w Europie, Ryanair, odświeżył swoją stronę internetową. Nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby nie fakt, że autorzy nowej strony nie wzięli pod uwagę wytycznych Google, w wyniku czego do tej pory Ryanair stracił około 25% swojej dotychczasowej widoczności w Google.

Problemy Ryanair opisał przed kilkoma dniami The Guardian, jednak w artykule nie podano żadnych danych ani przykładów spadków.

Nowa strona Ryanair obecna jest od 4 kwietnia. Zmiany jakie zostały wprowadzone to m.in. dopracowanie widgetu rezerwacyjnego, który czasami miał tendencję do ucieczki poza ekran oraz zmniejszenie procesu rezerwacji o jedno kliknięcie. Teraz pozycja „akceptuję regulamin” jest zaznaczona od razu. Pojawił się także kalendarz cen, który pozwala zobaczyć jakie są ceny lotów na przestrzeni całego miesiąca. Nowością jest też mapa z cenami wszystkich lotów po wybraniu lotniska początkowego.

Wszystkie nowe zmiany są jak najbardziej na plus z punktu widzenia użytkownika. Jednak z punktu widzenia Google rozpoczął się dramat. Ryanair wprowadził nowe adresy URL dla swoich nowych stron, a niestety nie przekierował poprzednich adresów na nowe. W wyniku takiego niedopatrzenia, tysiące naturalnych linków, które wcześniej celowały w strony Ryanair, obecnie prowadzą do miejsc, które zwracają błąd 404.

Jeden z takich przykładów zobaczycie tu, MajesticSEO pokazuje że wyparowało 72 linki z 13 domen

http://www.ryanair.com/en/about/customer-feedback

Bardziej dotkliwy przykład jest pod tym adresem, tutaj 123 linki z 51 domen obecnie wskazują w kosmos.

http://www.ryanair.com/en/about/customer-suggestions/

Absolutny rekordzista, który traci 477 linków z 35 domen to podstrona, gdzie klienci rejestrowali się do tej pory aby otrzymywać oferty od Ryanair.

http://www.ryanair.com/en/about/register-for-offers/

Jaki jest efekt takiego niedopatrzenia? Searchmetrics pokazuje spadek ok 25% widoczności względem wyniku, który był do tej pory.

Na rynku brytyjskim wykres widoczności za ostatnie 6 miesięcy pokazuje spadek zaraz po zmianie strony na początku kwietnia.

Ryanair loss in Searchmetrics - GB

Na polskim rynku, czyli w google.pl można zauważyć podobny spadek. Chociaż są tu dwa różne poziomy wyjściowe, to widoczność również spada o ok. 25%.

Ryanair strata w Searchmetrics - PL

Niezwłocznie Ryanair powinien poprawić strukturę swoich adresów internetowych w prosty sposób ustawiając przekierowania ze starych adresów na nowe. Aż nie chce się wierzyć, że tak prosty błąd, może kosztować tak duży wolumen ruchu internetowego. Czy oni tam nie mają specjalistów od SEO?


Masz problem? Potrzebujesz fachowej obsługi z zakresu SEM/SEO ? Skontaktuj się z nami, już dziś! Napisz na kontakt@silesiasem.pl

Zapisz się do newslettera wypełniając pola poniżej. Będziesz na bieżąco ze wszystkimi wydarzeniami związanymi z Silesia SEM i informacjami o marketingu internetowym w sieci. Nie spamujemy.

Zostanie wysłany do Ciebie e-mail potwierdzający: przeczytaj zawarte w nim instrukcje, aby potwierdzić subskrypcję.

Twój email:

 Zapoznałem się z polityką prywatności.

The following two tabs change content below.

Artur Strzelecki

Niezależny specjalista SEM, który upowszechnia wiedzę o marketingu w wyszukiwarkach internetowych. W wolnych chwilach doradza dużym i małym klientom.

13 przemyśleń nt. „Ryanair stracił 25% widoczności w Google po zmianie strony internetowej

  1. Idealny przykład (zresztą już kolejny po Skodzie), że duże firmy mylą się w SEO. W Ryanair są wyższe ceny biletów lotniczych od pewnego czasu, czy ta sytuacja może być tego powodem?

  2. To niestety wynika z niskiego poziomu wiedzy po stronie agencji tworzącej stronę. NIestety z mojego doświadczenia – im większa agencja tym bardziej zepsują seo, no chyba że mają swój dział, który za ‚audyt’ nowotworzonej strony weźmie xx.xxx zł 😉

  3. No tak, czym większa firma jest to powinna być lepsza, ale niestety bywa odwrotnie. Mam już za sobą 2 firmy, a jakie problemy z zerwaniem umowy;/.

  4. 25% to pikuś – ostatnio na tapecie miałem serwis, co spadł 90%….
    A co do uwagi powyżej o dużych firmach, to powiem tak – w Polsce im większa agencja tym poziom wiedzy z zakresu SEO mniejszy – smutne, ale prawdziwe….

  5. Wydawaloby sie, ze podane linki to tylko 99 domen kierujących, a przeklada sie to aż na takie spadki. Jestem ciekaw jaki byłby efekt gdyby wszystkie stare adresy zostały przekierowane na stronę główną nie zaś na nowy odpowiednik.

  6. Więcej linków i domen wyparowało. Ja podałem tylko przykłady trzech podstron. Dodaj sobie do tego też inne podstrony, inne wersje językowe, i okażę się że mówimy o dziesiątkach tysięcy utraconych linków.

  7. Jak ktoś chce wprowadzać miejsca stojące w samolocie, to raczej nie będzie wydawał kupy $$$ na SEO 🙂
    Zresztą wystarczy pomyśleć ile lat mieli tą tragiczną graficznie i w funkcjonalności poprzednią witrynę.
    Co do samej widoczności, to wydaje mi się że przy takiej rozpoznawalności marki nie jest to istotne. lotów się szuka albo przez wyszukiwarki (w tym świeży produkt Google), albo bezpośrednio na stronie Ryanair. Więc o SEO powinni dbać bardziej pośrednicy 🙂
    Więc jedyne czego można się przyczepić, to fakt, że część linków prowadziła do podstron z konkretną treścią, która kogoś interesowała, a widząc 404 się zniechęci zamiast szukać. Ale to już błąd użyteczności a nie samego SEO.

  8. A skąd wiemy, że ten ruch który utracili był dla ryanair wartościowy i czy w ogóle stracą na tym? być może nie biorą pod uwagę SEO w swojej kampanii marketingowej…

  9. Ciekawy przykład jak zignorowano SEO i zaprzepaszczono dotychczasową pracę. Choć Ryanair ma przewagę, bo „duży może więcej” – więc tak czy siak Google jakoś lepiej spoglądnie na tą sytuację, zobaczymy jak sprawa będzie się mieć za jakieś 3-4 miesiące.

  10. Jaka jest zasada stosowania linkowania „wewnętrznego” przez takie przycinacze linków? jak t.co? 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *