Jak bezkarnie zaspamować Google milionem identycznych stron?

spam

Na hipokryzję Google spoglądam czasem z uśmiechem, czasem z zażenowaniem. Ostatnie kilka dni obfituje w komunikaty o nienaturalnych linkach wychodzących ze strony bądź o czystym spamie (niezbyt zgrabne tłumaczenie). Strony, które Google kwalifikuje jako „czysty spam” mogą wyświetlać automatycznie generowany tekst lub naruszać inne zasady wynikające ze wskazówek Google co do jakości.

Jedną z takich wskazówek jakościowych jest umieszczanie na stronie wartościowej, jakościowej treści. Google tak to definiuje w swoich wskazówkach:

Zastanów się, co czyni Twoją witrynę wyjątkową, wartościową lub dzięki czemu jest ona atrakcyjna dla użytkowników. Zaprojektuj swoją witrynę w taki sposób, by wyróżniała się wśród innych podobnych witryn.

Zupełnie przypadkowo, oglądając jeden z hangoutów w którym John Mueller odpowiada na różne pytania związane z działaniem Google, zwróciłem uwagę na adres URL do prezentacji, którą miał otwartą. To jedno spostrzeżenie wystarczyło, aby namierzyć ponad 1 milion identycznych stron znajdujących się w indeksie Google, na których nic nie ma.

Oceńcie sami, czy to co znajdziecie pod tym skrótem goo.gl/0aLNtt spełnia wymagania jakościowe i wartościowe jeśli chodzi o treść oraz co można zrobić, gdy takie naruszenia wytycznych Google dopuszcza się …


Masz problem? Potrzebujesz fachowej obsługi z zakresu SEM/SEO ? Skontaktuj się z nami, już dziś! Napisz na kontakt@silesiasem.pl

Zapisz się do newslettera wypełniając pola poniżej. Będziesz na bieżąco ze wszystkimi wydarzeniami związanymi z Silesia SEM i informacjami o marketingu internetowym w sieci. Nie spamujemy.

Zostanie wysłany do Ciebie e-mail potwierdzający: przeczytaj zawarte w nim instrukcje, aby potwierdzić subskrypcję.

Twój email:

 Zapoznałem się z polityką prywatności.
The following two tabs change content below.

Artur Strzelecki

Niezależny specjalista SEM, który upowszechnia wiedzę o marketingu w wyszukiwarkach internetowych. W wolnych chwilach doradza dużym i małym klientom.

8 przemyśleń nt. „Jak bezkarnie zaspamować Google milionem identycznych stron?

  1. W życiu nie trafiłem na google docsa wyszukując cokolwiek w Google, więc nie wiem, czy fakt, że jest to po prostu zaindeksowane ma jakiekolwiek znaczenie i jest jakikolwiek sens porównywać to do stron, które dostają filtry i w założeniu jednak w wynikach pojawiały się pod jakimiś zapytaniami.

  2. kolejny dowód na to, że G jest takim olbrzymem, że sam siebie nie kontroluje

  3. Artur, czy nie uważasz, że że siła domeny chroni w tym przypadku wydawcę bezwartościowych treści przed bądź co bądź autodestrukcją?

  4. Duży może więcej, ale mały musi zachowywać wytyczne żeby nie otrzymać karty….

  5. Dodałem ją do eweblinka, ale niestety system ją odrzuca – Odrzucenie autoryzacji: Przekierowanie 🙂

  6. Ja co prawda docsy w wynikach wyszukiwania juz widzialem, ale jednak rzadko sie zdarzaja, a tych kopii raczej nigdy nie zobacze, takze raczej faktycznego pogorszenia jakosci wynikow nie bedzie. Mozna jak dla mnie wysnuc tylko przypuszczenie, ze moc domeny uchrania przed duplikatem tresci i wywaleniem z indeksu 🙂

  7. Artur – przesadzasz.
    To są publiczne dokumenty, które zostały zaindeksowane przez Google
    Dodaj na końcu np. słowa ankieta, albo car – zobaczysz, co się wtedy stanie.
    Wytłumaczenie tutaj jest np. takie, że ktoś zmienil prawa dostępu – i dlatego widzisz informację o naruszeniu.

  8. Co wolno wojewodzie, to nie Tobie smr… Google pogrywa sobie od dawna jak monopolista, więc ten przypadek mnie nie dziwi.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *