Google zabronił kolejnych metod zdobywania linków z artykułów

Google zmienia wytyczne dotyczące linków

Google bez rozgłosu uaktualnił swoje wskazówki dla webmasterów dotyczące wymiany linków. Otrzymaliśmy listę kolejnych zabronionych sposobów zdobywania linków. Na liście metod które mogą negatywnie wpłynąć na pozycję witryny w wynikach wyszukiwania znalazły się: wymiana na dużą skalę linków w gościnnych wpisach, artykuły sponsorowane oraz artykuły lub notki prasowe zawierające linki ze zoptymalizowanymi słowa kluczowymi.

Festiwal SEO 2017 Katowice

Nowe przykłady linków, które naruszają wytyczne Google zawierają:

  1. Duża liczba artykułów sponsorowanych lub gościnnych wpisów z linkami zawierającymi wiele słów kluczowych w tekście kotwicy.
  2. Artykuły sponsorowane lub reklamy natywne w przypadku otrzymywania płatności za artykuły, które zawierają linki przekazujące PageRank.
  3. Linki ze zoptymalizowanym tekstem kotwicy w artykułach lub publikacjach prasowych rozpowszechnianych w innych witrynach.

Google także usunął następujące przykłady:

  1. Zamieszczanie linków do stron spamerów lub niepowiązanych witryn w celu manipulowania rankingiem PageRank.
  2. Linki zamieszczane w artykułach bez ładu i składu.

Duża liczba gościnnych wpisów

W zeszłym miesiącu w czasie SEO hangoutów z Johnem Muellerem, John wypowiedział się, że jeśli gościnne wpisy są masowo tworzone i wysyłane na różne strony, a ich intencją jest zdobycie ruchu i linków do strony, to takie linki powinny być oznaczone nofollow. W przeciwnym wypadków, Google może podjąć działania przeciw tak zdobytym linkom.

Artykuły sponsorowane

Przykład podjętych działań przeciwko stronie, która głównie bazowała na artykułach sponsorowanych i linkach w nich umieszczonych to akcja ukarania Interflory w dniu 23 lutego 2013 roku. Tego dnia na Matt Cuts na Twitterze opublikował wiadomość, że artykuły sponsorowane z linkami również są złamaniem wytycznych Google.

Optymalizacja linków w artykułach prasowych

To nowa zmiana, która nie do końca jest czytelna na pierwszy rzut oka. Google mówi: linki ze zoptymalizowanym tekstem kotwicy w artykułach lub publikacjach prasowych rozpowszechnianych w innych witrynach. Kluczowy nacisk położony jest tu na rozpowszechnianie w innych witrynach. Zatem jeśli informacja prasowa jest publikowana na stronie, a następnie dystrybuowana z wykorzystaniem centrum prasowego i zawiera linki ze zoptymalizowanymi słowami kluczowymi, powinny te linki zostać oznaczone nofollow.

Google podaje przykład takiej optymalizacji:

Na rynku jest wiele obrączek ślubnych. Jeżeli chcesz wziąć ślub, musisz wybrać najlepszą obrączkę. Potrzebne będą również kwiaty i suknia ślubna.

Inne zmiany w wytycznych

Należy także zauważyć, że zmieniła się nazwa działu informującego o udziale w programie wymiany linków. Do tej pory ten dział, właśnie tak się nazywał: Programy wymiany linków, natomiast po zmianie, która została wprowadzona 18 lipca 2013 roku nowa nazwa brzmi: Systemy wymiany linków.

Zwróćmy jeszcze uwagę na zniknięcie informacji o liczbie i jakości linków. W obecnej wersji artykułu nie znajduje się już przedostatni akapit, który wcześniej brzmiał tak:

Znaczenie ma nie tylko liczba linków prowadzących do Twojej witryny, ale też ich jakość i trafność. Tworzenie dobrej zawartości jest opłacalne: linki mają zazwyczaj charakter wyróżnień przyznawanych przez redaktorów z wyboru. Aktywna wspólnota osób prowadzących blogi może znacznie zwiększyć zainteresowanie Twoją witryną.

Poniżej prezentuję poprzedni i aktualny zestaw informacji o linkach, których Google nie akceptuje.

Programy wymiany linków - poprzednie wytyczne z dnia 16 paź 2012

Systemy wymiany linków - aktualne wytyczne z dnia 18 lip 2013
Zdjęcie do artykułu pochodzi z Flickr, autor: Jasper Morse


Masz problem? Potrzebujesz fachowej obsługi z zakresu SEM/SEO ? Skontaktuj się z nami, już dziś! Napisz na kontakt@silesiasem.pl

Zapisz się do newslettera wypełniając pola poniżej. Będziesz na bieżąco ze wszystkimi wydarzeniami związanymi z Silesia SEM i informacjami o marketingu internetowym w sieci. Nie spamujemy.

Zostanie wysłany do Ciebie e-mail potwierdzający: przeczytaj zawarte w nim instrukcje, aby potwierdzić subskrypcję.

Twój email:

 Zapoznałem się z polityką prywatności.
The following two tabs change content below.

Artur Strzelecki

Niezależny specjalista SEM, który upowszechnia wiedzę o marketingu w wyszukiwarkach internetowych. W wolnych chwilach doradza dużym i małym klientom.

41 przemyśleń nt. „Google zabronił kolejnych metod zdobywania linków z artykułów

  1. Powoli ale systematycznie Google idzie w kierunku: wszystkie linki zawierające słowa kluczowe stają się nienaturalne. To co jeszcze niedawno było dozwolone staje się przyczyną nakładania kar i tym samym nie zdziwię się, jeśli za pół roku dostaniemy filtr za linka z katalogu onet.pl bo przecież nie ma nofollow!

  2. Google staje się miejsce dla dużych i bardzo dużych. Zwykły Kowalski nie ma już czego szukać w tej wyszukiwarce bo raz, że nie ma szans na zdobycie odpowiedniej ilości/jakości „linków PROnaturalnych” a nawet jeśli, to jest tyle rzeczy do ogarnięcia żeby nie być uwalonym, że powoli Kowalski musi się stać specjalistą od google a na to mniejsi nie mają czasu bo i tak tyrają jak woły przy swoich małych biznesach i na nasze Państwo, któremu czy idzie czy nie idzie muszą zapłacić haracz.

    Do tego dochodzi zupełny brak pomocy ze strony google i traktowanie automatami przy odpowiedziach i kierowanie do analizy linków z GWT gdzie tona z nich to już dawno linki nieaktualne/nie działające/nie zawierające linków.

    Nie są w stanie tego ogarnąć i gonią za własnym ogonem, ale jak już go kiedyś w końcu złapią to może się okazać, że przy misce nikogo więcej nie będzie a miska będzie pusta.

  3. Niedługo dojdzie do tego, że Google będzie regulowało jaka treść może pojawić się na danej stronie internetowej.

  4. Jak dla mnie takie zmiany są na plus, bo łatwiej będzie się pozycjonowało i większość gimbusów odpadnie z branży SEO 🙂

  5. Linki z anchorami, na których miał się algorytm Google opierać są zakazane… Ciekawe.
    Osobiście się nawet mogę zgodzić, że bardziej naturalne są linki bez słów kluczowych i takie powinny być liczone, a za tematykę odpowiadać treść strony. Tylko że to nie działa, a Google sam sobie przeczy…

  6. No i proszę – demokracja po amerykańsku. Można se wsadzić tę wolność wypowiedzi w 4litery. Teraz się mam zastanawiać nawet nad odmianą każdego wyrazu, pod którym chcę dać link. Monopol googla zaczyna wychodzić wszystkim bokiem. Dojdzie do tego, że ludzie pójdą w inną wyszukiwarkę… to tylko kwestia czasu.

  7. Czyżby Kononowicz ze swoim nośnym hasłem „Nie wolno niczego” dostał jakieś wysokie stanowisko u Google?

  8. Ale przecież to nic nowego. Większość tych wytycznych obowiązywała od dawna. Wg Googla nie można się pozycjonować i kropka. Chodzi tylko o to czy w algorytmie są już skuteczne mechanizmy do koszenia takich stron?

  9. Mi się wydaje całkiem logiczne, że masowa ilość linków z anchorem z artykułów to spam. Za parę płatnych linków wątpię aby Google dawało filtr.

  10. Ciekawe, co jest następne w kolejce do zabronienia. Nie zdziwię się, jeśli na końcu zostaną tylko „renomowane” serwisy sponsorowane przez gigantów medialnych.

  11. Już jakiś czas temu Matt przebąkiwał pod nosem że wprowadzą te zmiany, dobrze że dopisali o tych przeoptymalizowanych anchorach, pewnie za pół roku wymyślą, że w ogóle z artykułów nie można pozyskiwać linków. Tylko czekać aż wprowadzą filtry za „nienaturalną” ilość lików na facebooku albo zbyt jaskrawy kolor tła strony internetowej.
    Szkoda tylko że usiłują wszystkim do koła wmówić że to dla dobra użytkowników i „czystości” internetu. Pamiętamy takiego jednego zza naszej zachodniej granicy, co tez chciał posprzątać w swojej piaskownicy, jak to się skończyło wszyscy wiemy.

  12. widzę, że większość jest oburzonych… ta większość zapewne żyje z pozycjonowania. Ja patrzę na to trochę z boku i stwierdzam, że nie ma się co dziwić ruchom Google: nie zarabiają na tym, że specjaliści pozycjonują strony różnych firm i biorą za to kasę. Najlepiej żeby wasi klienci bali się pozycjonowania i i inwestowali w reklamę… piniondz, piniondz i jeszcze raz kasa dla nich się liczy 😉

  13. Google porostu samo opublikowało wytyczne jak zde-pozycjonować konkurencję 🙂
    Jak widać wystarczy odpowiednio spreparowany artykuł puścić przed publikera 🙂 Ciekawe do czego to nas doprowadzi 🙂

  14. To teraz jak znany duży portal opiszę jakąś firmę, sklep lub trafi ona na wykop bez atrybutu nofollow to na stronę zostanie nałożona kara ?
    Dziwne te ich zasady.

  15. Mateusz problem polega na czymś innym. Budujesz przez 5 lat dom zgodnie z zasadami. A po 5latach przychodzi nadzór budowlany i mówi, że zmieniamy zasady gry i na tym miejscu będzie stał inny dom, a twój idzie do wyburzenia. Za każdym razem mogą zmieniać zasady gry bo to oni je ustalają, ale to wprowadza chaos. A wyniki wale nie będą lepsze. Bo ta osoba która stawiała dom przez 5lat postawi 10 innych niekoniecznie starając się przestrzegać zasad. Bo może spodziewać się, że znowu będą zmiany. Reasumując ja już nie pakuje kasy w jeden projekt super, jakość ach och. Bo za tydzień może się okazać, że linki które mam są złe. I kasa idzie w błoto. A adwordsy zawsze możesz wykupić tylko przy obecnej konkurencji niektóre frazy są nieopłacalne. Czyli trzeba robić swoje i minimalizować ryzyko.

  16. arve_lek -> sory ale nie wiesz co piszesz. Na pewno zmiany dotkną bardziej tych którzy dbali o jakość linków.
    Spamerzy i gimbusy pykną blaścik i kolejna strona…
    Kto więc zyska a kto straci ? 😉

  17. w skrócie: oni wiedzą co robimy, ale jeszcze nie wiedzą jak to wszystko ugryźć, więc jak ktoś ma „skuteczne metody”, hulaj dusza piekła nie ma 🙂 po tym co napisali to nawet whitehat jest o kant dupy rozbić 😀 na co mają algorytmy to mają, a co nie się da wychwycić to ze spam-reportu leci i cześć 😛

  18. To jest argument za tym, że linki były, są i zapewne jeszcze długo, będą jednym z najważniejszych czynników wpływających na pozycję.

    W przeciwnym przypadku byłyby pomijane, natomiast jak widać, Google za wszelką cenę stara się z nimi walczyć.

  19. Tak się zastanawiam gdzie teraz w ogóle warto dodać link żeby sobie nie zaszkodzić? Człowiek układa sobie jakąś strategię, wymyśla wszystko po czym okazuje się, że w zasadzie nigdzie nie wolno mu zostawić swojego linku. Chociaż może nastąpi jakieś przesunięcie wartość pod względem dofollow/nofollow. Tyle, że wtedy całość wyraźnie zmierzałaby w kierunku marketingowym (branding, świadomość marki, budowanie wizerunku), a nie stricte pozycjonowania, które jakby nie patrzeć jest dość technicznym zagadnieniem.

  20. Niestety pętelka nam się zacieśnia. Zrobić brandowo domenkę już coraz trudniej 🙂

  21. Ja już od dłuższego czasu nie używam anchorów przy linkowaniu… I zawsze wszystkim tlumacze, że lepiej napisać np na forum: Słuchaj na tej stronce :LINK, znajdziesz to i to na ten i ten temat co Cie interesuje. Nie używam słów kluczy a główna strona która sie zajmuje ma ponad 2000 keywordsow na ktore mozna ja znalezc w googlach (nie jest to strona ktora tutaj podalem).

  22. Johnny po urlopie też został przyciśnięty w kwestii nofollow i artykułów prasowych. Warto posłuchać, szczególnie początku wczorajszego HO.

  23. No to mnie trochę zaskoczyłeś 🙂 Dziękuje Ci za tą informację, bo nie wiedziałem, że to zmienili. Fajnie oni to wyszczególnili co i jak, bez ogólników i konkrety.

    Pozdrawiam, Adam

  24. Jeszcze chwila i w sumie wszystko po za optymalizacją, będzie traktowane jako zły link. Tak więc nie można chwalić się zbytnio swoimi witrynami, a jeśli już musimy to korzystając z Adwordsów, brawo.

  25. Powiedzcie mi jeszcze, czy wystarczy zatem po tychże zmianach (o których pisze autor wpisu) wytycznych Google linkować nie używając anchora? No bo Google wspomina o „zoptymalizowanym” anchorze a zoptymalizowany pod konkretne słowo kluczowe tak ja to rozumiem.

    Skoro np. na forach Google zabrania umieszczania linków na konkretny (zoptymalizowany) anchor no to co, trzeba przesiąść się na linkowanie bez anchorów, czyli na takie w którym anchorem jest sam adres strony?

    Kolejna rzecz to Google chciałby aby wszędzie były atrybuty nofollow. No dobra, ale takie linki też wpływają na pozycję i wielokrotnie to było testowane już.
    @Marcin: Skoro wprowadzili takie informacje, a oni zawsze robią to po zmianach w algorytmie to zapewne jeśli nadużywane są takie miejsca i fora aby w ten sposób zdobywac linki to algorytm już działa. Zresztą nie każdy wie, ale Google nawet kilka razy dziennie „poprawia” algorytm wyszukiwarki.

  26. To jest lekka paranoja moim zdaniem. Ogólnie no to tak, bardzo fajnie: im lepsza treść tym więcej linków. Ale jak się ma nawet zaje*istą treść to najpierw polecą nam linki z serwisów społecznościowych – ohoho dostaniemy 100 nofollow które nam zupełnie nic nie dadzą. I co po tym, że na FB będzie 100 lajków? Być może, jest takie prawdopodobnieństwo, że jakiś blogger umieści link do naszej witryny. Umieści go w tekście jako wartościowy, ale dobra – ile w rzeczywiśtości takich linków można pozyskać?

    Mamy świetną stronę – 1000 unikalnych dziennie. Ktoś doda nam chociaż 1 dofollow dziennie? Nie wierzę.

  27. Shypo, to że nic nie można robić z premedytacja i należy czekać aż wszyscy zaczną do nas linkować sami z siebie bez żadnej naszej ingerencji wiadomo od samego początku.

  28. Ja również myślę, że te zmiany pozytywnie wpłyną na seo i duży spam, który wygrywa z odpowiednią treścią, która jest wartościowa dla użytkowników.

  29. Na hangoutach i w wypowiedziach zawsze dookoła tematu, zająknięcia i nic konkretnego. Za to jednak w regulaminie jest wszyściutko, żeby nikt nie miał żadnych wątpliwości – „Nie można niczego i radźcie sobie.”

  30. Widać, że google zmierza w kierunku komercjalizacji swojej wyszukiwarki. Jeśli zakazuje wszelkich metod promocji to oznacza brak egzystencji w wynikach albo daleko wtyle. Ewidentnie widać, że chodzi wyłącznie o pieniądze i google idzie w kierunku sponsorowanych wyników wyszukiwania.
    Niestety google nie posiada żadnej konkurencji i tu jest proble bo np. yahoo mogło by odebrać trochę rynku ale nie bardzo idzie w przypadku rynku polskiego w spolszczenie.
    Niestety ale musimy czekać na pojawienie się uczciwej konkurencji, która zweryfikuje rynek i pokaże miejsce google.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *