Najbardziej opiniotwórcze polskie strony i artykuły o SEO

Korzystając z danych jakie przez lata swojego działania zebrał serwis planeta-seo.pl o publikowanych artykułach w sieci na temat SEO, postanowiłem przygotować zestawienie najbardziej opiniotwórczych stron internetowych, w których te artykuły powstają. Na początek trzeba ustalić czym jest opiniotwórczy artykuł na temat SEO, który powstał i został opublikowany w sieci. Postanowiłem się odnieść do najprostszej definicji, jaką dostarcza nam język polski, gdzie opiniotwórczy to „mający wpływ na kształtowanie opinii”. Zatem wskaźnikiem, który decyduje czy artykuł jest opiniotwórczy, będą opinie jakie na jego temat powstały.


Już jakiś czas temu Paweł Rabinek podzielił się statystykami jakie osiągają strony obserwowane przez Planetę. Jednak to zestawienie jest wyłącznie oparte na liczbie kliknięć zarejestrowanych na Planecie. Niedawno podobne zestawienie zrobił Marcin Lejman, który pobrał wszystkie dane z Planety i na podstawie przeprowadzonej przez siebie analizy kliknięć i jej korelacji z datą i godziną publikacji wysunął kilka ciekawych wniosków. Zwrócił uwagę na trzy warunki zapewniające dobrą widoczność na Planecie:

  • dzień i godzina publikacji są istotne,
  • warto publikować regularnie,
  • marka ma znaczenie.

Czytając te zestawienia, zwracałem uwagę zawsze na to, że to są tylko czyste kliknięcia. Duże liczby kliknięć mogą wynikać z dobrego chwytliwego tytułu. Zdarzają się też artykuły, które mają niewiele tekstu, np. 2 zdania lub tylko jest to publikacja jakiejś infografiki bez jakiejkolwiek wartości dodanej od siebie.

Szczytem moich marzeń jest skorelowanie liczby wizyt z długością wpisu liczoną w słowach. Istnieje istotna różnica między artykułem nad którym pracuje się kilka dni, który zawiera wcześniej nikomu nie znane informacje a objętość liczy ponad 2000 słów a artykułem, który wygląda jak notka prasowa, np. wyszła panda 2.34 i trzeba o tym napisać aż 2 zdania. Procentuje to lojalnością użytkowników oraz czasem spędzonym na stronie. Po prostu czytelnik ma co czytać i analizować. Jednak wprowadzenie kategorii, która weźmie pod uwagę długość artykułu, jest bardzo trudne technicznie do wykonania.

Zastanawiając się jak zmierzyć rzeczywistą wartość stron pomyślałem o opiniach, które powstają na zewnątrz danej strony. Podobnie jak kiedyś miał działać algorytm PageRank, linki były niezależnymi opiniami na temat strony do której kierowały.

Podobna zasada jest w sklepach internetowych, które nie zbierają rzetelnych opinii o sobie samych, tylko korzystają z zewnętrznych serwisów zbierających opinie od klientów, tak samo postanowiłem brać pod uwagę opinie i komentarze jakie powstają o artykułach w najpopularniejszych sieciach społecznościowych: Facebook, Twitter i Google+.

Lista wszystkich artykułów nt SEO na polskich stronach

Poprosiłem Pawła Rabinka aby przygotował mi eksport danych z Planety SEO w postaci: Adres URL artykułu; Nazwa strony: Data publikacji. Paweł dorzucił jeszcze od siebie Tytuł artykułu i status aktywności. Niektóre blogi nie są już aktywne na Planecie, z różnych powodów. W przesłanym pliku po odfiltrowaniu nieaktywnych stron, znalazło się 6917 artykułów z 78 stron internetowych. W zdecydowanej większości, strony są prowadzone jako blogi i taką mają formę publikacji i prezentacji treści.

Planeta jest dobrym pomysłem do zebrania takich danych, ponieważ agreguje wszystko w jednym miejscu. Można oczywiście też pobrać listy opublikowanych artykułów ze stron, np. wykorzystując listę takich adresów znajdującą się w pliku mapy witryny, przeznaczoną do Narzędzi dla Webmasterów. Jednak wymaga to ręcznego przetworzenia takiego pliku, pewności, że dla każdej strony internetowej taka mapa istnieje i zawiera te adresy (w części stron opartych o WordPress tak jest). Właściwie tak zacząłem, jednak w moim pomyślę, na badanie opinii płynących z mediów społecznościowych, bardzo ważna jest data publikacji artykułu.

Częstość wyrażania opinii w sieciach społecznościowych przyrasta wraz z upływem czasu, dlatego dane na pewnym etapie zostaną posegmentowane, a segmentem będzie data publikacji. Niestety w tych mapach witryny jest data ostatniej modyfikacji, co sprawia, że np. stare artykuły mają zupełnie inną datę aktualizacji, np. w wyniku działania wtyczek aktualizujących niedziałające linki.

Do wykonania całej analizy skorzystałem z pakietu Seotools for Excel, który jest niezastąpiony przy wykonywaniu operacji na dużych zbiorach danych oraz łączy w sobie funkcjonalności pochodzące z różnych serwisów.

Po wstępnym przejrzeniu listy, okazało się, że nie wszystkie strony, są pobierane poprzez ich domeny internetowe, niektóre korzystają z zewnętrznych usług RSS, jak feedproxy lub mają własne wtyczki do zarządzania kanałem RSS. Przypomnę, Planeta SEO zbiera artykuły odczytując zawartość kanału RSS. Przy tych artykułach zdecydowałem się na pobranie parametru HTTP Status, który zwracał przekierowanie 301 do rzeczywistego adresu i odtworzenie oryginalnego adresu URL.

Całą listę 6917 artykułów następnie podzieliłem na okresy. Powstało pięć osobnych zestawień dla lat 2013, 2012, 2011, 2010 oraz 2009. Taka segmentacja jest niezbędna, ponieważ jak wcześniej zwróciłem uwagę, różne było korzystanie z sieci społecznościowych w tych latach i trzeba te zakresy traktować osobno. Po podziale dostrzegłem, że niektóre ze stron mają podwójne adresy, np. adres z identyfikatorem lub bez, albo niektóre wpisy, które były pobrane przez proxyfeed, weszły też do bazy Planety z rzeczywistym adresem. W okresach 2012, 2011, 2010 i 2009 odfiltrowałem podwójne adresy.

Ogólny udział mediów społecznościowych w popularności artykułów nt SEO

Poniższa Tabela 1. pokazuje dlaczego segmentacja jest zasadna. Przede wszystkim wynika ona ze zmiennej, przyrastającej liczby publikowanych artykułów oraz wzrostu korzystania z przycisków społecznościowych w Facebook, Twitter i Google+.

Tabela 1. Całkowita popularność artykułów z Planety SEO w sieciach społecznościowych

RokArtykułyFacebookTwitterGoogle+
20094493202
20101279268634684
2011155362648232025
20122246933531197301
2013-08-1211921019619874512

W analizie, którą przeprowadzam, nie chodzi o to aby wyciągnąć zwykłe sumy i stwierdzić, że strona która otrzymała największą liczbę Like’ów, Twitt’ów czy +1-nek jest najlepsza. To byłoby silnie skorelowane z liczbą publikowanych wpisów, a według mnie ilość w tym wypadku nie ma nic wspólnego z jakością.

Przeważnie autor artykułu, który chce rozpowszechnić swoją treść w sieciach społecznościach, sam ją umieszcza na FB czy G+. Zatem sam na początku zapewnia sobie po co najmniej jednym zdarzeniu w tych miejscach oraz od jakiegoś czasu (dokładnie nie wiem jakiego), treści które są zaciągane przez Planetę, trafiają na kanał FB i Twitter publikujący treści z Planety. Co prawda Planeta używa skracacza adresów i mechanizm zliczania tych zdarzeń, nie rozpoznaje publikacji na FB, ale dobrze sobie radzi z Twitterem, stąd, każdy wpis trafiający na Planetę, od razu ma licznik Twittera podniesiony o jedno oczko.

Dopiero uśrednione wartości w długim okresie czasu, pokazują czy strona, na której pojawiają się treści, rzeczywiście jest zauważana przez czytelników i zbiera dodatkowe opinie z mediów społecznościowych, poza tymi, które zapewnia sam autor lub Planeta. Uśrednione wartości jakie zbierały artykuły w latach 2009-2013 znajdują się w Tabeli 2.

Tabela 2. Średnia popularność artykułów z Planety SEO w sieciach społecznościowych

RokArtykułyFacebookTwitterGoogle+
20094490,10,00,0
201012792,10,30,1
201115534,00,51,3
201222664,21,43,2
2013-08-1211928,61,73,8

Przyjrzyjmy się jak wyglądała popularność stron w badanych latach. Do dalszej analizy wprowadziłem jeden dodatkowy warunek. Opiniotwórcza strona, to taka, na której w badanym okresie opublikowano co najmniej 10 artykułów. Zdarzają się strony które mają dobre wyniki w mediach społecznościowych ale na których np. w ciągu roku pojawiły się tylko 2 artykuły. Takie nie są brane pod uwagę przy tworzeniu tej części zestawienia. Z każdego roku wybrałem na podstawie tego kryterium 5 stron, które zebrały największą sumę ze średnich zdarzeń w SM.

Strony o SEO w mediach społecznościowych w 2009 roku

W 2009 roku lista TOP5 jest raczej symboliczna, bowiem trudno zrobić zestawienie, gdy liczba zdarzeń na FB sięga tylko 32 oczek. Natomiast odzwierciedla ona tendencję, która przez późniejsze lata jest widoczna zatem poniżej w tabelach zobaczmy jak wyglądała popularność artykułów liczona zdarzeniami w sieciach społecznościowych.

Tabela 3. Popularność stron nt. SEO w mediach społecznościowych w 2009 roku

MiejsceNazwa stronyArtykułyFacebookTwitterGoogle+Suma średnich
1Sprawny Marketing201,60,00,11,7
2Magiczne SEO i SEM421,50,00,11,7
3Przemysław Modrzewski350,10,40,30,8
4Paweł Zinkiewicz130,30,00,30,6
5Mariusz Gąsiewski410,20,30,00,6

W 2009 najaktywniejsze blogi zebrały symboliczną liczbę zdarzeń. Liczba ta trochę odpowiada ówczesnej aktywności i częstotliwości publikowania wpisów. Obecnie Paweł Zinkiewicz już nie publikuje, a na Magicznym posty pojawiają się niezwykle rzadko.

Strony o SEO w mediach społecznościowych w 2010 roku

Tabela 4. Popularność stron nt. SEO w mediach społecznościowych w 2010 roku

MiejsceNazwa stronyArtykułyFacebookTwitterGoogle+Suma średnich
1Silesia SEM1013,00,00,013,0
2Magiczne SEO i SEM197,40,60,08,0
3Sprawny Marketing3175,70,50,16,3
4Cezary Glijer363,01,10,14,2
5Sebastian Jakubiec402,80,00,12,9

Dziś jeszcze pamiętam, jak na początku 2010 roku zachęcano mnie, bym idee Silesia SEM szybko rozpowszechnił na dopiero co zdobywającym popularność w Polsce Facebooku. Tak tez uczyniłem, i mimo niewielkiej liczby artykułów, która znalazła się w indeksie Planety, bowiem strona trafiła tam dopiero po roku istnienia, to każdy z nich otrzymał zdarzenia na Facebooku.

Ponownie w zestawieniu znalazły się Sprawny Marketing i Magiczne SEO i SEM. Na szóstej pozycji znalazł się Mariusz Gąsiewski, co biorąc pod uwagę treści jakie u siebie publikuje pokazuje pewne wady tego typu ustalania rankingu. No chyba, że dobra wiedza na temat AdWords i Analytics nie cieszy się tak dobrze jak wiedza na temat SEO. Jednak pamiętajmy, że właściwie wyniki w tym roku oparte są tylko o rekomendacje z Facebooka.

Strony o SEO w mediach społecznościowych w 2011 roku

Tabela 5. Popularność stron nt. SEO w mediach społecznościowych w 2011 roku

MiejsceNazwa stronyArtykułyFacebookTwitterGoogle+Suma średnich
1Sprawny Marketing17112,51,02,516,0
2Cezary Glijer329,11,74,615,4
3Performance Media1118,80,43,312,4
4Magiczne SEO i SEM106,41,41,79,5
5Mariusz Gąsiewski674,60,41,76,6

W 2011 roku ponownie w pierwszej piątce znajdują się Sprawny Marketing i Magiczne SEO i SEM. Drugi rok z rzędu obecny jest także Cezary Glijer oraz na listę wraca Mariusz Gąsiewski. Zadebiutował blog Performance Media i od razu wskoczył na trzecie miejsce. W tym roku na szóstej pozycji znalazła się Silesia SEM, mimo że liczby właściwie plasują ją na pierwszym miejscu, to jednak musiałem zrezygnować z zaliczenia jednego artykułu, który posiada ogromną liczbę zdarzeń z SM, jednak zostały one bez mojej wiedzy wyprodukowane w systemie FacePlus. W tym roku też były narodziny Google+ co widać w znaczącej liczbie przyznanych +1.

Strony o SEO w mediach społecznościowych w 2012 roku

Tabela 6. Popularność stron nt. SEO w mediach społecznościowych w 2012 roku

MiejsceNazwa stronyArtykułyFacebookTwitterGoogle+Suma średnich
1Silesia SEM4423,63,310,837,6
2Sprawny Marketing11818,22,14,324,6
3Performance Media6912,11,88,922,8
4Blog Wojtka1298,63,48,220,1
5Mariusz Gąsiewski465,21,59,115,8

W 2012 roku z listy znika po 3 kolejnych latach obecności Magiczne SEO i SEM, po prostu przestali publikować regularnie. Kolejny rok z rzędu w pierwszej piątce jest Sprawny Marketing, Performance Media i Mariusz Gąsiewski. W tym roku zadebiutował Blog Wojtka i szturmem dostał się na pozycję czwartą. Na pierwszym miejscu Silesia SEM, która (nieskromnie mówiąc) ze sporą przewagą wyróżnia się na tle pozostałych. Po części jest to zasługa zbiorowego artykułu nt. link buildingu, jednak gdybym wyłączył go z zestawienia, to nie zmieni to pozycji w rankignu, jedynie zmniejszy różnicę do minimum. Na szóstym miejscu znalazł się Przemysław Modrzewski, który z wartością 15,6 znalazł się zaraz za piątą pozycją.

Strony o SEO w mediach społecznościowych w 2013 roku

Tabela 7. Popularność stron nt. SEO w mediach społecznościowych w 2013 roku

MiejsceNazwa stronyArtykułyFacebookTwitterGoogle+Suma średnich
1Konstantin Kanin4534,12,53,039,6
2Silesia SEM3819,73,913,336,9
3Sprawny Marketing4524,83,04,932,7
4Performance Media2421,02,28,731,9
5Blog Zgreda1917,42,510,630,5

Rok 2013 jeszcze się nie skończył, natomiast na dzień 12 sierpnia wyniki wyglądają następująco. Do pierwszej piątki dostaje się Blog Zgreda, który w końcu zaczął używać mediów społecznościowych jak należy. Od zawsze publikował dużo i dobrze, jednak brakowało mu dystrybucji treści w kanałach społecznościowych, co widać nadrobił. Na pozycjach od drugiej do czwartej znaleźli się stali bywalcy jak Silesia SEM, Sprawny Marketing i Performance Media. Rzutem na taśmę, albo raczej ciekawym pomysłem na jeden artykuł, który zebrał mnóstwo opinii w SM wstrzelił się na ten moment na pierwsze miejsce Konstantin Kanin, jakim, o tym za chwilę.

Podsumowując roczne zestawienia to zawsze za każdym razem w piątce najlepszych stron znalazł się Sprawny Marketing. Można powiedzieć, że jest najbardziej opiniotwórczą stroną w polskim SEO all time. Natomiast nietrudno zauważyć, że od dwóch lat nie pojawiają się tam na tyle istotne treści, by się jakoś szczególnie wybijały, a spora część z nich to tłumaczenia z angielskiego. Głównie bazują na dobrym kanale FB gdzie mają wielu obserwatorów oraz na sponsorowanych wpisach na FB.

Trzykrotnie w rankingach znalazły się strony: Performance Media, Silesia SEM, Mariusz Gąsiewski i Magiczne SEO i SEM. Każda ze stron ma własny kanał na FB i publiczność, która go obserwuje, choć podejrzewam, że obserwujący silnie się przeplatają w tych kanałach. Za stronami stoją mocni autorzy, z wyraźnymi osobowościami, którzy nie piszą bardzo często, ale jak już napiszą to jest konkretnie i merytorycznie co ma odzwierciedlenie w SM.

Co nazywam zdarzeniem w sieci społecznościowej? W zakres zdarzeń wchodzą następujące interakcje:

  • Facebook – udostępnienie, komentarz, polubienie,
  • Google+ – udostępnienie, komentarz, +1,
  • Twitter – tweet z linkiem.

Wartości średnie w tabelach przy zdarzeniach są zaokrąglane do jednego miejsca po przecinku, natomiast suma średnich jest sumą wartości niezaokrąglonych. Jednak później ta suma jest podobnie zaokrąglana, co może dawać różnice, gdyby ktoś chciał tylko dodać wartości podane w tabelach.

Jako ciekawostkę podam ile warta jest obecność treści w mediach społecznościowych. W zeszłym tygodniu razem z Pawłem Gontarkiem, zrobiliśmy test, ile ruchu jest w stanie przyprowadzić udostępnienie na jego kanale FB. Paweł miał 1178 osób obserwujących w tym czasie. Udostępniona treść zebrała 4 zdarzenia (4 polubienia) oraz przez pierwsze 24 godziny istnienia, przyprowadziła 214 odwiedzających na stronę, która była udostępniona na FB.

Obecność w mediach społecznościowych istotnie zwiększa ruch na stronie. Sprawie, że czytelnicy stają się lojalni i stale odwiedzają stronę. Być może nie będzie widać dużej interakcji w postaci polubień, komentarzy czy innych aktywności, ale z pewnością pozytywnie wzrosty będą do zaobserwowania w Google Analytics.

Dane na podstawie, których powstały powyższe wnioski są dostępne do pobrania w formacie Excela.


Zapisz się do newslettera wypełniając pola poniżej. Będziesz na bieżąco ze wszystkimi wydarzeniami związanymi z Silesia SEM i informacjami o marketingu internetowym w sieci. Nie spamujemy.

Zostanie wysłany do Ciebie e-mail potwierdzający: przeczytaj zawarte w nim instrukcje, aby potwierdzić subskrypcję.

Twój email:

 Zapoznałem się z polityką prywatności.

The following two tabs change content below.

Artur Strzelecki

Niezależny specjalista SEM, który upowszechnia wiedzę o marketingu w wyszukiwarkach internetowych. W wolnych chwilach doradza dużym i małym klientom.

11 przemyśleń nt. „Najbardziej opiniotwórcze polskie strony i artykuły o SEO

  1. Wiem do czego pijesz tym artykułem, hehe 😉

    Tekst bardzo ciekawy, widać że regularność, dobra treść i wsparcie SM gwarantują sukces. To tylko motywacja dla mnie i może dla innych, aby w 2014 znaleźć się w takim top5 🙂

    Zestawienie ładnie też pokazuje popularność poszczególnych sieci społecznościowych i ich wzrost w czasie.

    Dobra robota, ale brakuje linka do Planeta-SEO.pl 😉

  2. To już tyle lat minęło? Pierwsze wpisy mam tam ze stycznia 2008… 🙂 Dzięki za wzmiankę, poprzeglądam chyba co tam w vaulcie wpisowym mi zostało i pośmieje się z podejścia do seo w tamtym okresie 🙂

  3. Fajne opracowanie, widać że weszło w nie sporo pracy.
    Jednak uwzględnienie w tym opracowaniu posta „20 niezapomnianych…” jest bardzo in minus i obnaża wady takiego podejścia do „opiniotwórczości”. W zestawieniu za 2013 rok prowadzi blog, za jeden artykuł, w którym nie ma żadnej… opinii, wiedzy, przekazu – czysta rozrywka. Idąc tym tokiem warto założyć bloga i wrzucać na niego same kwejki/demoty związane z SEO/IT i pierwsze miejsce gwarantowane, tylko czy to świadczy o tym, że ten blog będzie w jakimkolwiek stopniu opiniotwórczy?

    Kolejna kwestia może być pokazana na przykładzie Zgreda. Czy jego blog był mało opiniotwórczy zanim zaczął być dobrze promowany na fb? No właśnie 🙂

    Żeby temu zestawieniu bliżej było do „Najbardziej opiniotwórcze polskie strony…” niż do „Najpopularniejsze w social mediach polskie strony…” trzeba by jeszcze, a w zasadzie przedyskutować wzmianki na temat artykułów na innych forach, blogach, dyskusje i komentarze jakie tam wywołały – ale to zapewne praca dla zespołu ludzi na setki godzin i gra niewarta świeczki 😉

    I jak wspomniał Paweł – nieładnie nie dać linka do Planety!

  4. Tak, wahałem sie nad tym wpisem Konstantina, ale przyjrzałem sie pozostałym jego artykułom i widać że dostarcza w nich dużo wiedzy na temat Yandexa. Dlatego go nie skreśliłem z zestawienia.

    Link do Planety to przeoczenie, jest już na honorowym miejscu.

  5. Dzięki! Ale warto żebyście aktualizowali ten wpis często. Niektóre strony nie działają, a jedną blokuje antywirus jako zawierającą konia trojańskiego… to może zachwiać zaufaniem do silesiasem.

  6. „Lista TOP10 najbardziej rozpowszechnionych artykułów SEO na Facebooku” i ” 20 niezapomnianych chwil z życia SEO specjalisty”?

    Owszem artykuł, ale czy zawierający kluczową wiedzę?

    „Istnieje istotna różnica między artykułem nad którym pracuje się kilka dni, który zawiera wcześniej nikomu nie znane informacje a objętość liczy ponad 2000 słów a artykułem, który wygląda jak notka prasowa, np. wyszła panda 2.34 i trzeba o tym napisać aż 2 zdania.” Niby zgoda, ale w tej sytuacji należałoby jeszcze uwzględnić Joe Monstera.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *