Różnice w wynikach spowodowane Google Global Cache

Robert Niechciał

Robert Niechciał, współwłaściciel specjalistycznej serwerowni GodModeHost, która posiada dwie lokalizacje w Krakowie oraz twórca kilku wyrafinowanych systemów do automatyzacji procesu pozycjonowania przedstawił prezentację „Różnice w wynikach wyszukiwania spowodowane wprowadzeniem Google Global Cache„. Robert poprzez dostęp do technologii i zasobów jakie posiada, jest znacznie bliżej wielu elementów działania wyszukiwarki Google, o których w zdecydowanej większości nikt nie wie. Jedną z takich rzeczy jest Google Global Cache.

Podstawowe czynniki wpływające na różnicę prezentacji pozycji na różnych komputerach/urządzeniach mobilnych i miejscach to:

  1. Zalogowane konto Google (Gmail, Google+)
  2. Historia wyszukiwania (budowana po stronie Google)
  3. Wyszukiwanie regionalne (Venice Update – preferencje wyszukiwania regionalnego)
  4. Geolokalizacja oraz dostawca internetu (Global Google Cache)

Google Global Cache przechowuje następujące treści:

  1. YouTube
  2. Google Search
  3. Google Plus
  4. Google Maps (obrazy satelitarne oraz street view)
  5. Google Earth
  6. Google Docs
  7. Google Scholar
  8. Google News
  9. Android Market
  10. Picasa Web Albums
  11. DoubleClick by Google

Google posiada wielowarstwową platformę dostarczania treści, która swoim zasięgiem obejmuje ponad 100 krajów. Ta platforma wspiera rozszerzoną, globalną infrastrukturę Google, która łączy wszystkie centra danych należące do Google, sieć szkieletową oraz punkty styków na całym świecie. Ten projekt Google polega na zbliżeniu się z treścią do odbiorcy końcowego internetu oraz optymalizacji kosztów drogich tranzytów międzynarodowych.

Oryginalna zawartość jest utrzymywana w centrach danych Google. Zawartość następnie jest replikowana do wielu centrów danych aby  dane były redundantne oraz łatwiej dostępne dla użytkowników końcowych. Następnie zawartość jest dystrybuowana poprzez sieć Google jak najbliżej użytkowników, z wykorzystaniem sieci szkieletowej Google

Google Global Cache (GGC) to ostatnia warstwa na platformie dostarczania treści i znajduje się najbliżej użytkowników. Używając GGC, operatorzy sieci oraz dostawcy Internetu uruchamiają wewnątrz swojej sieci niewielką liczbę serwerów należących do Google aby udostępniać popularne treści, przede wszystkim uwzględniając popularne filmy na YouTube. System zarządzania ruchem w Google kieruje użytkownika do najbliżej położonej jednostki GGC aby zapewnić najlepszą wydajność dla niego.

GGC może się znajdować gdziekolwiek wewnątrz sieci operatora, tak aby móc jak najwięcej zaoszczędzić na ruchu tranzytowym. Właściwe wdrożenie GGC pozwala zmniejszyć wolumen ruchu międzyoperatorskiego, ponieważ zawartość należąca do Google jest serwowana prosto z sieci operatora.

Skuteczność serwowania danych z wykorzystaniem GGC jest różna i głównie zależy od wzorców jakie reprezentują użytkownicy korzystający z Google. Zwykle jest do pokrycie na poziomie 70-90% zawartości, która może zostać serwowana prosto z GGC. Naturalnie GGC mają różne czasy aktualizacji, a wiadomo, że Google cały czas przelicza dane i generuje wyniki. Niestety z uwagi na korzystanie z GGC, wyniki będą się różnić między różnymi GGC w tym samym czasie oraz w ramach jednego GGC będą takie same, maksymalnie przez 24 godziny, mimo iż w samym centrum danych pozycja może już być inna.

Sprawdź z jakiego Google Global Cache ty korzystasz poprzez link: http://redirector.c.youtube.com/report_mapping

The following two tabs change content below.

Artur Strzelecki

Niezależny specjalista SEM, który upowszechnia wiedzę o marketingu w wyszukiwarkach internetowych. W wolnych chwilach doradza dużym i małym klientom.

8 przemyśleń nt. „Różnice w wynikach spowodowane Google Global Cache

  1. Ciekawe spostrzeżenia, Zastanawia mnie jak to wpływa na pracę pozycjonera. Czy bierzesz w ogóle ten efekt pod uwagę w swoich działaniach?

  2. Z jednej strony to dobrze. Klienci będą bardziej zadowoleni, że na ich komputerze mają stronę na TOP1 😀 😀

  3. Klient i tak tego niezrozumienie a żaden system do monitoringu tego nie wychwyci. Jakoś pracę trzeba rozliczać. Jeśli nie są to duże różnice na pozycjach to raz klient raz pozycjoner będzie pokrzywdzony.

  4. Temat przebijał się od dłuższego czasu. Nareszcie dzięki Panu Robertowi mamy konkrety. Wiadomo, że każdy wiedział, że w zależności od lokalizacji wyniki się różnią, mechanizm jednak był owiany lekką mgłą tajemniczości 🙂 Wystąpienie Pana Roberta to jedno z najciekawszych wystąpień ostatnich branżowych spotkań. No i do tego udostępnił światu „redirectora”. Super!

  5. Klient może i tego nie zrozumie ale Ty drogi @Dagor zrozumiesz co mówisz klientowi gdy dzwoni z pretensjami że u niego na komputerze jest top11 a u Ciebie w raporcie top7 🙂

  6. Co najwyżej rozliczenie za pozycję przejdzie do lamusa na rzecz CPC. To dobra wiadomość dla klientów

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *