spam

Jak bezkarnie zaspamować Google milionem identycznych stron?

Na hipokryzję Google spoglądam czasem z uśmiechem, czasem z zażenowaniem. Ostatnie kilka dni obfituje w komunikaty o nienaturalnych linkach wychodzących ze strony bądź o czystym spamie (niezbyt zgrabne tłumaczenie). Strony, które Google kwalifikuje jako „czysty spam” mogą wyświetlać automatycznie generowany tekst lub naruszać inne zasady wynikające ze wskazówek Google co do jakości.

50% wydawców zrzeszonych w systemach zniknęło z Google

Po niedawnym tweecie Matta Cuttsa informującym o działaniach podjętych przeciwko dwóm polskim systemom linków oraz wczorajszym zbadaniu sytuacji, gdzie okazuję, że działania nie były skierowane przeciw systemom, tylko przeciw wydawcom, zarówno tym zrzeszonym w systemach, jak i tym, którzy nic z systemami nie mieli wspólnego, można ocenić zasięg podjętej akcji przez Google.

Google zbanował strony wydawców, a nie systemy linków

Od wczoraj trwają spekulacje, jakie to dwa systemy zostały zauważone przez Google i wobec nich podjęto ręczne działania. Po sprawdzeniu kilkunastu stron oraz konsultacjach z osobami, których te działania dotknęły, pewne jest jedno. Google nie podjął działań przeciwko systemom linków, a przeciwko stronom emitującym linki. Natomiast strony emitujące linki, nie zawsze są podłączone do systemów, np. katalogi stron same z siebie linki emitują (patrz zdjęcie).

Dwa polskie systemy kupna linków namierzone przez Google

Matt Cutts opublikował właśnie na Twitterze informację, że dwie polskie sieci linków zostały namierzone przez Google i najprawdopodobniej linki z nich zostały zdewaluowane do zera. Wiąże się to równolegle z opublikowanym postem przez Karolinę Kruszyńską na polskim blogu Google, w którym przygotowała grunt wyjaśniający, dlaczego podjęli tę akcję.